Budyń jaglany z prażonymi jabłkami

Za podrzucenie Wam tego przepisu zabieram się już od jakiegoś czasu, ale uparłam się, że zrobię jakieś kreatywne i zachęcające zdjęcie… No i dupa, zdjęcia nie będzie. Przynajmniej jak na razie, może kiedyś się uda.
Uwierzcie, nie jest łatwo zrobić ładne zdjęcie budyniu, bo nazbyt atrakcyjne danie to to nie jest. Po drugie zawsze jak się zabieram za jego przygotowanie, to Blanka wisi nade mną i nawija jak pokręcona „Ce budyń, ce budyń” i nawet tłumaczenia, że jest bardzo gorący jej nie satysfakcjonują, więc jak tu skupić się na zrobieniu dobrego zdjęcia ;]



Wrzesień

Był wrzesień, równie słoneczny jak ten.
Wrześniowe dni mają w sobie coś takiego, że darzę je szczególnym ulubieniem. Składa się na to wiele czynników i ciężko jednoznacznie określić za co najbardziej.



… wolności oddać nie umiem!

Miałam nie pisać, nie poruszać tego tematu, bo teraz wszędzie o tym piszą trąbią. A ja nie lubię takiego pisania o tym, o czym piszą wszyscy. Sprawa nie jest mi obojętna – obserwuję, wyciągam wnioski i tylko się denerwuję. No i napiszę. Napiszę, co mnie boli i wk&$ia. Chodzi oczywiście o zaostrzenie ustawy antyaborcyjnej, a raczej wprowadzenie całkowitego zakazu aborcji.



Widzisz dobro? Reaguj!

zmd_05442

Ja wiem, że ludzie z natury zwracają większą uwagę na negatywy, niż pozytywy. Że prędzej puszczą w świat wieść, że pani ze spożywczaka pomyliła się przy naliczaniu reszty, niż to, że biła od niej pozytywna aura ubrana w piękny uśmiech.
Taka już jest reguła, że złe wieści lepiej się niosą i sprzedają.



A gdyby Dawid nie był Dawidem?

Zauważyłam pewną irytującą ludzką przypadłość, ale zanim dojdę do sedna, to muszę Wam o czymś powiedzieć, a raczej kogoś przedstawić.



Sorbet truskawkowy

20160602_100918Okres upałów w pełni i trzeba jakoś sobie z nimi radzić. A co może być lepszego na ochłodzenie od pucharka lodów? Jako, że lubię kombinować w kuchni (mimo ewidentnego braku talentu), postanowiłam, że takiego loda to ja sama sobie ukręcę :)
Akurat z okazji wczorajszego święta miałam okazję się wykazać i powiem Wam nieskromnie, że jak na pierwszy raz wyszły mi przepyszne!
Wybór padł na sorbet, bo przyznam, że jakąś wielką miłośniczką lodów to ja nie jestem, a jak już mam sie skusić, to zdecydowanie preferuję sorbety :)



Monocykl

Podczas jednego ze spacerów widziałam chłopca na rowerze. Nie byle jakim rowerze, bo był to monocykl.
Wywijał na nim lepiej niż niejeden rowerzysta na zwykłym dwukołowcu.
Nie kryję, przez chwilę stałam i patrzyłam jak wryta, nie mogąc się nadziwić, jak on to ogarnia.
I wtem naszła mnie refleksja, jakich on musi mieć wspaniałych rodziców!



Doceniajmy niedocenione

Majowka NET [03.05.2016]-05-23

Wiecie, człowiek czasami jest czegoś tak bardzo pewien, że nie przyjmuje żadnej innej opcji. Nawet przez myśl mu nie przejdzie, że coś mogło by pójść nie tak.
Czasami jest tak, że przestaje doceniać to, co ma stawiając to za pewniaka, ot taki drobiazg.
Aż nagle JEB! dostaje obuchem w łeb i nie wie, co począć.
I ja byłam postawiona w takiej sytuacji…



Niedługo wracam :)

cid_0_1(1)

Ojjj mało mnie ostatnio, wiem. Niestety na pokładzie mam zbuntowaną prawie-dwulatkę, firmę, której oficjalnie nie ma – za to są dokumenty, które kończę wypełniać i niedobór słońca, który wprowadza mnie w chandryczny nastrój i sprawia, że jakaś taka rozlazła się robię…

Czekam na słońce, które wprowadzi mnie w pozytywny nastrój i wracam do pisania, bo mam co pisać oj mam! Szkiców co niemiara, tylko trzeba je podokańczać.

Póki co mogę Was uraczyć fotkami z jednego z dni, kiedy pogoda nas rozpieściła chociaż przez chwilę :)

Buziaki kochani:*



Dziecięca beztroska jest zaraźliwa (i całe szczęście!)

20160403_150352_HDR~2~2(1)

Ludźmi lasu jesteśmy praktycznie od zawsze. Nasze miasto otaczają 3 lasy, więc mamy w czym przebierać :) Przez te lata odkryliśmy wiele ciekawych ścieżek i zakamarków. Bywaliśmy tam o każdej porze roku. Witaliśmy kolorową jesień i żegnaliśmy mroźne zimy. Wydawać by się mogło, że z przyrodą jesteśmy za pan brat i tego byłam pewna… Do teraz.
Dopiero teraz mając 1,5 roczną Blankę u boku jako towarzyszkę podróży człowiek w pełni poznaje przyrodę. Tak namacalnie, można by rzec :)